newsy-rk.info

Kolejny blog oparty na WordPressie

Browsing Posts in Bez kategorii

Wielu z nas,  gdy  słyszy takie  słowa  jak  gry wychowujące . To nie bardzo wie jak się za to zabrać.  bez ogródek  mówiąc nie sa one  zbyt   popularne , a to,  skutkiem tego  że trzeba w nich  pomyśleć  , a to, że trzeba jakoś zaplanować sobie  indywidualne  rzeczy. Czegoś się nauczyć i tak dalej, to  przecież dla normalnych ludzi wydaje się czymś mało interesującym.  Jednak dla małych  dzieci gry takie to idealna osłona, przed treściami negatywnymi, często takimi, które w jakiś sposób negatywnie wpływają na nasze codzienne  żywot . Wyobrażacie sobie by małe  dziecko  grało w jakieś gry, w który panuje ciągła przemoc i walka? Bo ja jakoś nie potrafię sobie tego uzmysłowić.  wedle  mnie gry edukacyjne są bardzo  atrakcyjne  i warto jest w nie inwestować.  pociechy  bardzo garną się do różnych  układanek  ,  rebusów  i łamigłówek  według  mnie to bardzo ich rozwija i się nie dziwie.  Dziecko  w wieku 8 lat powinno się  uczyć  przez zabawę. Sam nie wyobrażam sobie by  obojętnie kiedy   gry kształcące zeszły z  areny , wielu młodych rodziców  bezsprzecznie  będzie je  pozyskiwać  , bo co mają dać swojemu dziecku do  rozrywki  , jak nie takie gry?

pierwszy raz

No comments

W pół godziny później silnik zaczął się pierwszy raz zacierać na Zielenieckiej.
Teraz prezes Parcewicz przyglądał się nam z troską. Zbiornik paliwa leżał na
skrzynkach gwoździ, obok cylinder, podkładka i trochę nakrętek. Siodło zwisało
smutno w kierunku tłoka, przekrzywionego na sworzniu i opartego o karter.
Musiało to niewesoło wyglądać, zwłaszcza że wiązał z nami jakieś nadzieje, skoro
jeszcze przed ósmą zdążył opowiedzieć panu Pieleckiemu, że ma znowu motorowiec
do dyspozycji.

Musieliśmy trochę podszlifować tłok – powiedział Burek. – Był za ciasno
spasowany. Prezes pokręcił głową.
– Na ulicy?!

To jest w gruncie rzeczy drobny zabieg – wyjaśnił Burek. – Jakby się tłok
zatarł, to mógłby zniszczyć silnik. Uszkodzenia lepiej od razu usuwać.

Ile to potrwa? – spytał prezes Parcewicz.

Dwie, trzy godziny – powiedział kierowca, który tymczasem otworzył sobie
przednie
drzwi i przyglądał się motocyklowi. Pomyślałem sobie: Ty głupi baranie. Ale nie
powiedziałem tego.

Za pół godziny będziemy w fabryce – rzekł Burek.Prezes pokręcił głową.

Jedziemy, panie Kaliszewski! – powiedział i Opel ruszył.

Ma za wczesny zapłon – zauważyłem.
– Mądrala – rzekł Burek. Przetarliśmy tłok szmatą zwilżoną benzyną. Burek
nasmarował uszczelkę hermetikiem, przesunął przez nią tłok i nałożył na śruby
mocujące cylinder.

remont

No comments

Na motorówce ładowano podobno trzysta
kilo i ciągnęły bez większego wysiłku. Jeździli na nich różni ludzie od wypadku
do wypadku, kto miał czas i ochotę albo kto nie był akurat potrzebny. Potem
okazało się, że we-dług przepisów niemieckich do prowadzenia wózka potrzebne
jest prawo jazdy. Silniki też wymagały remontu.
Kiedy przed pół godziną wyjeżdżaliśmy pierwszy raz motorowcem z „Neptuna” do
miasta, monter Latoch odprowadził nas aż do bramy. Przedtem napełnił bak
mieszanką, powiedział, że na pięć litrów benzyny bierze się ćwiartkę oleju, że
kartkę na benzynę i olej musi podpisać dyrektor, bo inaczej magazyn nie wyda,
wreszcie pokazał nam, gdzie magazyn się mieści.
Brama wjazdowa przechodziła przez budynek. Latoch wszedł przez małe drzwiczki
pro-wadzące do portierni i wrócił z portierem Grzesikiem. Grzesik miał siwe
wąsy, maciejówkę i wyglądał jak robotnik na obrazku z czytanek szkolnych.
Jeszcze przed pierwszą wojną światową uległ jako tokarz wypadkowi, maszyna
okaleczyła mu rękę. Odtąd pracował jako portier.
Nie śpiesząc się otworzył bramę i przyglądał się spokojnymi niebieskimi oczami,
jak uruchamiamy silnik.
Monter Latoch powiedział jeszcze raz, że silnik jest po szlifie mocno spasowany
i żeby nie dawać obrotów. Widocznie leżało mu to na sercu, ponieważ już
poprzednio zwracał nam na to uwagę.